W wielu domach, obok pięknie ustrojonej choinki, w okresie świąt Bożego Narodzenia ustawia się również szopkę. Figurom ludzi, czyli Maryi, Józefa i Dzieciątka Jezus towarzyszą też zwierzęta – są to najczęściej woły, osły, kozy, owce, ale również wielbłądy i konie.

Szopka Betlejemska (by debsch )
Wszystkie postacie umieszcza się w stajence czy też szopce, wykonanej najczęściej z drewna, prymitywnej i rozsypującej się. Jest to tylko symbol, ponieważ jak dowodzą badania, Jezus urodził się nie w takim pomieszczeniu, ale w pasterskiej grocie. Dzięki takim grotom pasący bydło ludzie mogli znaleźć schronienie w czasie deszczu lub po prostu nocą, trzymali tam również zwierzęta. Jednak nie warto walczyć z legendą, symbole przemawiają silniej niż naukowe stwierdzenia, a poza tym setki obrazów i innych wyobrażeń sceny Bożego Narodzenia utrwaliły już taki wizerunek – Święta Rodzina pod chylącym się dachem stajenki, wśród licznych zwierząt i ich pasterzy.
Najczęściej przy żłóbku z leżącym Dzieciątkiem goszczą wół i osioł, poczciwe, prostoduszne zwierzęta. Towarzyszyły one człowiekowi od dawna, pomagały uprawiać rolę, stąd symbolizują rozwój rolnictwa i ogólne podniesienie się poziomu życia ludzi. Nazwanie jednak uwielbionego przez tradycję wołu wołem budzi nieco kontrowersji. Przypomnieć należy, że wół to nazwa wykastrowanego byka, a takich, zgodnie z prawem Mojżeszowym, w Palestynie być nie mogło. W grocie znajdowały się więc prawdopodobnie krowy, które podobnie jak i woły były bardzo pożyteczne w gospodarstwie. Równie przydatne ludziom okazywały się osły, traktowane jako zwierzęta juczne i pociągowe, chętnie też wykorzystywane do transportu ludzi. Towarzyszący Świętej Rodzinie osioł był zapewne tym, na którym jechała Maryja, być może były tam też inne osły, należące do pasterzy. Te poczciwe stworzenia są symbolem głupoty i uporu, pomimo swojej naprawdę dużej pożyteczności. Na obrazach i innych przedstawieniach Bożych Narodzin stoją ponure, zwykle z nisko opuszczoną głową, jakby senne.
W stajence, szopce, grocie są też owce i kozy. Te drugie towarzyszyły Palestyńczykom od dawnych czasów, owce pojawiły się wśród ludzi trochę później i raczej nie były przy narodzinach Jezusa. To jednak nie przeszkodziło im zdobyć dużej popularności – owiec przestawia się zwykle więcej niż kóz, być może z powodu ich symbolicznej wymowy.
Konie i wielbłądy rzadko goszczą w domowych lub kościelnych stajenkach. Dlaczego? Z prostego powodu – jako zwierząt transportowych, wielbłądów używały ludy koczownicze, na przykład Beduini lub przybysze z daleka – jak Trzej Królowie. Konie podobnie, nie były popularne wśród Izraelitów. Dotarły do stajenki tylko dlatego, że występowały w orszaku Trzech Króli razem z wielbłądami. Zwykle pojawiają się tylko wtedy, gdy artysta lub wykonawca stajenki łączy dwa wydarzenia – Boże Narodzenie i hołd Trzech Króli. Jedne i drugie uosabiają władzę i zamożność, symbolizują fakt, że przed Synem Bożym ukorzyła się cała ziemska potęga. Do groty przybyli nie tylko biedacy, ale również władcy, mędrcy z dalekich krajów.
Znacznie mniej popularni goście to tak często spotykane w dzisiejszych czasach psy. Najwierniejsi przyjaciele człowieka pojawiają się czasem, ale rzadko, razem z pasterzami, bądź też jako egzotyczny dodatek do orszaku przybywających z darami monarchów. Pod pojęciem psa pasterskiego należy rozumieć rasy takie jak charty, bardzo wówczas popularne, lub szpice. Trzej Królowie wiedli ze sobą pekińczyki i mniejsze gatunki chartów.
zaślepki | producent kuchni | materace | drewmax meble | kominek z kafli | Fototapety